Print Friendly and PDF z cukrem pudrem

piątek, 12 maja 2017

biszkopt z kremem karpatkowym i owocami

Wspaniałe i proste połączenie smaków, do tego ciasta nadadzą się każde owoce, truskawki, poziomki, wiśnie, maliny - co lubicie, bez problemów, zapraszam :)












biszkopt:
4 jaja
6 łyżek cukru
1,5 łyżki ciemnego kakao
0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
3 kopiaste łyżki mąki pszennej tortowej
szczypta soli

krem karpatkowy:
750 ml mleka
4 kopiaste łyżki cukru waniliowego
3 kopiaste łyżki mąki pszennej tortowej
3 kopiaste łyżki mąki ziemniaczanej
3/4 szklanki cukru
2 żółtka
250 gramów masła w temp. pokojowej

wierzch:
około 800 gramów owoców
2 paczuszki galaretki
800 ml gorącej wody


Białka ubijamy na sztywno z dodatkiem soli, wsypujemy cukier, miksujemy na najszybszych obrotach do uzyskania szklistej bezy, potem wrzucamy żółtka, krótko miksujemy na średnich obrotach do połączenia, na końcu wsypujemy kakao, mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, miksujemy na średnich do połączenia, ale nie dłużej.




Prostokątną blaszkę o wymiarach 25x35 cm wyścielamy papierem do pieczenia, wylewamy ciasto.




Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni, wkładamy biszkopt, pieczemy około 25 minut do "suchego patyczka"(funkcja grzania góra - dół, bez termoobiegu, na środkowym poziomie).




Studzimy.
Papier odrywamy do ostudzeniu ciasta.

Krem karpatkowy.
2,5 szklanki mleka zagotowujemy z cukrem i cukrem waniliowym.
Pozostałe mleko wlewamy do miski, wrzucamy 2 żółtka, wsypujemy obie mąki, miksujemy do połączenia, ale nie dłużej.




Kiedy mleko w garnku zawrze, wlewamy mieszankę i mieszając zagotowujemy, od momentu zagęszczenia na ogniu trzymamy około 3 minut, masę studzimy do uzyskania temperatury pokojowej mieszając od czasu do czasu by nie utworzył się "kożuszek").





Masło w temperaturze pokojowej ucieramy mikserem na puszek, dodajemy budyń (na dwa razy) i miksujemy do połączenia składników.





UWAGA: Biszkopt jest delikatny, kremu jest sporo - nie trzeba go nasączać.

Blaszkę ponownie wykładamy papierem, na nim układamy płat biszkoptowy (papier utrzyma nam "w ryzach" tężejący krem i galaretkę).
Krem wykładamy na ostudzony biszkopt, wygładzamy powierzchnię.
Na wierzch układamy owoce (truskawki przekroiłam na połówki).




Galaretki rozpuszczamy w gorącej wodzie, schładzamy, kiedy zaczną tężeć wylewamy na owoce, schładzamy w lodówce najlepiej całą noc.

Smacznego ! :)



środa, 10 maja 2017

zupa serowo - porowa z pulpecikami

Pyszna, sycąca i szybka :)











pulpeciki:
0,5 kg mięsa mielonego (sprawdzi się wieprzowe jak i drobiowe)
1 jajo
2 ząbki czosnku zmiażdżonego (opcjonalnie)
0,5 namoczonej, odciśniętej i zmielonej z mięsem kajzerki
1 mała cebula
sól, pieprz mielony

dodatkowo:
2 średnie pory (tylko biała i seledynowa część)
3 serki topione śmietankowe po 100 g (razem 300 gramów, mogą być również smakowe)
2 garście włoszczyzny mrożonej krojonej w paski
sól, biały lub czarny mielony pieprz
2 liście laurowe
około 2 litrów bulionu warzywnego lub drobiowego
1 łyżka masła lub oleju do zblanszowania porów

dodatkowo do podania:
grzanki, makaron, ryż lub ziemniaki 
siekana natka pietruszki lub koperek


Mięso wymieszać dokładnie z jajem, kajzerką, drobno posiekaną cebulą, przyprawami, następnie uformować kuleczki nieco większe od orzecha włoskiego.




Mięso wrzucić do gotującego bulionu, dodać liście laurowe, zagotować mieszając delikatnie (można zdjąć szumy jeśli komuś przeszkadzają), trzymać na gazie pod przykryciem przez około 15 minut, potem wrzucić włoszczyznę, zagotować.




W tym czasie na maśle lub oleju krótko przesmażyć posiekane w paseczki pory, wrzucić do zupy, gotować około 5 minut.




Na koniec wrzucić pokrojone na mniejsze kawałki serki topione, podgrzewać na małym ogniu do ich całkowitego rozpuszczenia, doprawić finalnie.




Podawać z grzaneczkami, makaronem, ziemniakami lub ryżem i siekaną zieleniną.
Uwaga: Jeśli podajemy z ziemniakami wrzucamy je pokrojone w kostkę razem z włoszczyzną.



piątek, 28 kwietnia 2017

ciasto "Wiosenka"

Lekkie, nie za słodkie, wręcz orzeźwiające ciacho w pozytywnych kolorach :))











biszkopt:
4 jaja
4  łyżki cukru
4 łyżki mąki pszennej tortowej (z niewielkimi górkami)
1/3 łyżeczki proszku do pieczenia
1 płaska łyżeczka cukru waniliowego
szczypta soli


masa jabłkowa:
7 - 8 średnich jabłek
2 paczuszki zielonej galaretki

masa śmietanowo - galaretkowa:
400 ml śmietanki kremówki 30%
2 łyżki cukru pudru (z małymi górkami)
1 paczuszka zielonej galaretki
1 paczuszka czerwonej galaretki
1 płaska i 0,5 łyżki żelatyny
1/3 szklanki gorącej wody

wierzch:
1 paczuszka cytrynowej galaretki
1 płaska łyżeczka żelatyny




Kostka galaretkowa.
1 czerwoną galaretkę rozpuszczamy w 250 ml gorącej wody, przelewamy do głębokiego talerza, wkładamy do lodówki do zastygnięcia.
To samo czynimy z 1 paczuszką galaretki zielonej.




Białka ubijamy na sztywno ze szczyptą soli, potem wsypujemy cukry, miksujemy na najszybszych obrotach do uzyskania szklistej bezy.
Następnie wrzucamy żółtka, krótko miksujemy, potem wsypujemy mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia, miksujemy na średnich obrotach do połączenia, ale nie dłużej.




Blaszkę o wymiarach 25x35 cm wyścielamy papierem do pieczenia, wykładamy ciasto, wyrównujemy powierzchnię.




Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni, wkładamy biszkopt pieczemy około 20 minut, do "suchego patyczka"(funkcja grzania góra - dół, bez termoobiegu, na środkowym poziomie).
Studzimy, potem dopiero odrywamy papier.

 Masa jabłkowa.
Owoce obieramy ze skórek, kroimy w plastry, wrzucamy do sporego rondla, podlewamy 4 - 5 łyżkami wody, dusimy do zmniejszenia objętości o przynajmniej połowę (mają być prawie całkowicie pozbawione soku).





Do gorących jabłek wsypujemy obie zielone galaretki, energicznie mieszamy do połączenia, schładzamy do zgęstnienia, wykładamy na biszkopt, ciasto wędruje do lodówki do stężenia masy jabłkowej.
UWAGA: Biszkoptu nie trzeba nasączać, chyba, że lubicie bardzo wilgotne spody.





Zastygnięte galaretki ostrożnie wyjmujemy z talerzy (najpierw najlepiej podważyć je długim nożem od spodu), kroimy w kostkę.




Żelatynę rozpuszczamy dokładnie w gorącej wodzie, schładzamy do temp. pokojowej (ma być wciąż płynna).
Śmietankę ubijamy na sztywno, wsypujemy cukier puder, krótko miksujemy do połączenia.




Do przestudzonej żelatyny dodajemy 1 łyżkę ubitej śmietanki, mieszamy, szybko przelewamy do całości śmietanki, natychmiast miksujemy na najszybszych obrotach, krótko, do połączenia.
Następnie do masy wsypujemy pokrojone w kostkę galaretki, mieszamy delikatnie łyżką, wykładamy na zastygniętą masę jabłkową, wyrównujemy powierzchnię, wkładamy do lodówki.






Ostatnią cytrynową galaretkę rozpuszczamy w 0,5 litra gorącej wody razem z 1 płaską łyżeczką żelatyny, studzimy i wkładamy do lodówki.
Kiedy osiągnie konsystencję budyniu, wylewamy ją na ciasto, ponownie schładzamy w lodówce najlepiej przez kilkanaście godzin.
Smacznego !








środa, 26 kwietnia 2017

super zdrowe ciasto wysokobłonnikowe (bez miksera)

Zdrowsza wersja słodyczy, jest bardzo sycące, wilgotne, najlepsze na drugi dzień.
Ciasto można przygotować również w formie muffinek (wyjdzie ich około 20 sztuk).









2 szklanki mąki orkiszowej
2 jaja
1 szklanka mleka (250 ml)
2 duże soczyste jabłka
2 średnie marchewki
100 gramów orzechów (możemy pomieszać włoskie z laskowymi)
0,5 szklanki płatków owsianych (mogą być błyskawiczne)
50 gramów rodzynek
100 gramów zmielonego siemienia lnianego (może być odtłuszczone)
50 gramów suszonej żurawiny
1 szklanka brązowego cukru (jeśli lubicie słodsze ciasta dodajcie jeszcze 1/3 szklanki)
1 łyżeczka proszku do pieczenia
0,5 - 1 płaska łyżeczka cynamonu (opcjonalnie)
1 łyżeczka sody
szczypta soli

polewa:
60 gramów gorzkiej czekolady
1 łyżeczka oleju lub oliwy lub masła extra
ulubione bakalie



Orzechy posiekać (część drobno, część średnio).
UWAGA: W celu wydobycia smaku można podprażyć je przez 3 minuty na suchej patelni na sporym ogniu.





Jabłka i marchewkę obrać ze skórek, zetrzeć na tarce na dużych oczkach.




Przygotować rodzynki, żurawinę, siemię zmielić jeśli macie w całości (ja użyłam młynka do mielenia kawy).






Do dużej miski wsypać mąkę orkiszową, proszek do pieczenia, sodę, sól, płatki owsiane, cynamon (opcjonalnie) i siemię, wymieszać łyżką.



Wsypać cukier, wymieszać.




Następnie dodać bakalie, ponownie wymieszać.




Potem wrzucić starte jabłka i marchewkę, wlać mleko, wbić jaja, wszystko dokładnie wymieszać za pomocą łyżki.
UWAGA: Jeśli płyny nie zebrały całej suchej masy wbić jeszcze jedno jajo lub dolać odrobinę mleka.





Prostokątną blaszkę o wymiarach 25x35 cm wyścielić papierem do pieczenia, wyłożyć ciasto, wyrównać powierzchnię.




Piekarnik nagrzać do 180 stopni, włożyć ciasto i piec około 40 minut(funkcja grzania góra - dół, bez termoobiegu, na środkowym poziomie).
Ciasto zaraz po upieczeniu można wyjąć na blat, ostudzić do temp. pokojowej.
UWAGA: Jeśli wybraliśmy formę muffinek pieczemy je 22 - 25 minut, w takiej samej funkcji grzania.

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej razem z olejem lub oliwą, udekorować ciasto, posypać bakaliami.

Trzymać w temperaturze pokojowej, najlepiej przykryte lnianą ściereczką lub ewentualnie folią aluminiową.

Smacznego :)